czwartek, 28 lipca 2011

Moja. I tylko moja historia.

...Początek wakacji. Czerwiec. Zgoda rodziców na chomika długowłosego. Zgoda rodziców na królika miniaturkę zamiast chomika. Wyjazd do rodziny...
Który wszystko zmienił. Wiecie jak to jest. Rodzice każą pojechać, przywitać się z wszystkimi ciotkami, babciami i wielka gościna. Imieniny. Znacie to. Jak trzeba to trzeba, i nie ma odwołania. A więc pojechałam. Po przyjeździe i zjedzeniu góry placków  i kiełbasek, wujek wpadł na genialny pomysł! Pokaże mi pieska, mały czarny labrador, do przygarnięcia od zaraz. No cóż, byłam zachwycona małym szczeniaczkiem. O dziwo...rodzice też. To był szok, nigdy wcześniej tak im się nie spodobał żaden pies. Po tygodniu namów...będzie labek. No cóż, potem wystąpiło kilka problemów, a ja stwierdziłam że pies będzie się męczył w małym mieszkaniu w bloku. I wtedy padła z moich ust propozycja zakupu "czegoś mniejszego, miniaturowego" . Oczywiście wybór padł na yorka. Marzyłam o nim od moich szczenięcych lat ;) Nawet nie śniłam że to się zdarzy. Po dłuuugich namowach, obietnicach, tłumaczeniach, wykładaniem zalet pieska...udało się! Sama nadal w to nie wierzę. Mamy dzień 28 lipca, 2011r. JUTRO, dnia 29 lipca, 2011r. jadę odebrać szczenię. Nie podam wam wszystkich informacji. Dopiero pojutrze, lub jutro wieczór. Muszę zapoznać się z metryczką i wszystkim. Byłam już tydzień temu oglądać pieska. Wspaniała, czarna, energiczna kulka :) Opowiem wam o nim wszystko, ale to nie dzisiaj. Wyposażenie już kupiłam. Może dam foto legowiska i wyposażenia. Cieszę się, że wszystko doszło na czas. Zamawiałam legowisko z allegro, kurierem, oraz rzeczy ze strony : http://swiatkarm.pl/index.php  
Polecam stronę, jednak radzę zapytać o dostępność asortymentu przed zakupem! Poza tym dostałam w paczce kostki do utrzymania zdrowych zębów u psów. Nie zamawiałam ich, nie wiem czy to gratis czy pomyłka? Trudno ;)
Zobaczymy co przyniesie jutrzejszy dzień...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz