środa, 10 sierpnia 2011

Choco powraca ;]

Tak, tak, zapowiadam wielki powrót Choco-late :D  Tyle się teraz dzieje tutaj u nas, że nie sposób wejść na blooga i wszystko zapisać. Ale spokojnie, obiecałam poświęcić się i pisać, to tak zrobię.
U nas wszystko jest jak najbardziej okej. Choco ma wielki apetyt, je z miski ze smakiem. Daję mu namoczoną Royal Junior po 2 łyżeczki do miseczki. Nocą zasypia na moim łóżku, staram się by spał w swoim legowisku, naprawdę! Ale że to taki słodki szkrab i sam prosi się żeby go wziąźć,i drapie w łóżko...ech utrudnia mi życie... ;) Niestety załatwia się wszędzie byle nie na spacerku :( Próbuję go tego nauczyć, ale narazie moje "nauki" są na nic. Gdy przychodzi ze spacerku to odrazu siuśka w domu. Na matę się załatwi, ale to też rzadkość żeby sam do niej podszedł. Na smyczy też narazie nie chodzi, ma 2 miesiące, pragnę go tego nauczyć ale żadne szelki na niego nie pasują, wszystkie rozmiary są za duże ...:l No cóż, wszystko jest do nauczenia. Mogę się jedynie pochwalić że nauczyłam go komendy zostaw, jeżeli chodzi o przysmak, bo jak gryzie mi ręce to nie zostawi za nic! I potrafi również siad, jeżeli robię go z przysmakiem , oraz od czasu do czasu podaje łapkę :) Mądry piesek. A gryzie dosłownie wszystko co napotka na swojej drodze o.o! Ostatnio na spacerze zjadł zdechłego, zeschłego ślimaka...bleee :[ Było kilka historii z nim związanych, pewnego dnia zostawiłam go samego na 10 min, a gdy przyszłam to siedział w kącie i się trząsł , lub schował się do mojej szafy, i nikt niemógł go znaleźć. Pewnego dnia 3 letni kuzyn nadepnął mu na łapkę ;(( Na szczęście tylko piszczał, ale nic mu się nie stało. Pierwsza kąpiel już za nami! Był grzeczny, choć trochę przestraszony, trząsł się. Na koniec opatuliłam go ciepłą pieluszką z jego kojca, i odrazu poszedł spać. Muszę się w sobotę wybrać do weta. Już czas przyciąć pazurki i popytać o kilka najważniejszych rzeczy. Pod koniec wakacji czeka nas ostatnie w tym roku szczepienie.;[ Mam nadzieję że dobrze je zniesie. Mój Choco próbuję już warczeć, gdy nie daje mu jedzonka :O Jest zabawny ;) Hmm, co tam jeszcze napisać...? Narazie wystarczy, jak mi się coś przypomni to napiszę. A teraz przedstawię nową fotkę malca, podczas zabawy :D Udało mi się, uchwyciłam "ten" moment":

Ps. Choco teraz po rozwiązaniu moich trampek, smacznie sobie śpi, ale oczywiście pozdrawia was gorąco! Razem ze mną ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz